Czołem potwory!
Wasza najnudniejsza z blogerek wróciła i zamierza zatruwać
Wam życie wspominaniem swoich mało egzotycznych, za to bardzo błotnisto-plecakowych wojaży!
Od dawna planowałam w najdłuższe wakacje życie pojechać w
góry, co właśnie zrobiłam. Cała reszta poleciała jakoś tak... spontanicznie.
Przypadkiem spełniłam też kolejne marzenie, i o nim dzisiaj!


