Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kultura. Pokaż wszystkie posty

25 kwietnia 2017

Magia starych książeczek



Jest sobie w Poznaniu taki sklep. Nie tak łatwo go znaleźć, szczególnie że nazwa jest myląca, więc nawet jej nie podam. Najprościej iść ulicą Święty Marcin i tuż, tuż przed Galerią MM (albo inaczej “prawie najpaskudniejszym budynkiem w Poznaniu”) przejść na lewą stronę ulicy i rozglądać się uważnie po podwórkach. Można zauważyć reklamy sklepu “Cud”, zwisającą tablicę z narysowaną różdżką, albo wystawkę przeróżnych “magicznych” przedmiotów i książek. Wtedy należy wejść w bramę i nie przestraszyć się lokalnego folkloru, który czasami ją zajmuje.

20 lipca 2016

Patchwork+ LBA



Czołem ziomki!

Dzisiaj mam taki leciutki dzień- wróciłam z morderczej podróży do Krakowa, wyspałam się, poszłam do pracy i cieszyłam się jak głupia z tego, że mogę wrócić do normalności. To był naprawdę WYŻSZY poziom zmęczenia. 
Dlatego dla Was też wpis leciutki i relaksujący. 

Najpierw LBA- myślałam, że już nigdy nie będę do tego nominowana, a tu taka niespodzianka. Stwierdziłam, że odpowiem, skoro już ktoś o mnie pamiętał.

11 lipca 2016

Stosik książek na lato!



Witajcie, drogie potwory


Każdy kolejny tydzień moich wakacji różni się od siebie jedynie okładkami przeczytanych książek i rzadkimi terminami spotkać ze znajomymi- teraz jednak w końcu się coś ruszyło!

13 czerwca 2016

Kupowanie książek nigdy mi się nie znudzi.




Lubię i cenię sobie minimalizm, jeżeli chodzi o rzeczy materialne. Szczególnie w trzeciej klasie liceum zaczęłam nagle na potęgę oglądać zdjęcia minimalistycznych, jasnych mieszkań, czytać o tym jak fajnie jest mieć mało ubrań, mało mebli, mało bibelotów, mało wszystkiego. Gdy zdałam sobie sprawę, że będę musiała opuścić mój spokojny, dobrze ustawiony pokój, i zabrać ze sobą na studia tylko jedną walizkę, wzięłam się za konkretne porządki.

21 stycznia 2016

Star Wars, czyli mam osiem lat.







Czytelników bloga zapewne nie zdziwi informacja, że wczoraj wreszcie udało mi się iść na Gwiezdne Wojny do kina, żadna nowość, proszę państwa, te pół świata, które nie ma jeszcze 80 lat, podreptało dawno już do kin, by obejrzeć tę mityczną siódmą część. Większość ludzi szczerze zainteresowanych tematem było na premierze, a przeżywała całą imprezę na dwa miesiące przed, jakby to był ich własny ślub.