
Jestem (prawie) polonistą i nie poprawiam ludziom błędów. Szczególnie na blogach.
Bo się zwyczajnie boję.
Jak zauważałam, nurt jest taki, żeby błędów w artykułach nie wytykać w komentarzach, bo to niegrzeczne i obraża twórcę. Polemizuję z tym – wypisywanie w komentarzu TYLKO błędów jest chamskie, ale napisanie czegoś fajnego i konkretnego, a potem zwrócenie uwagi na drobne błędy jest moim zdaniem uprzejme. Przecież nie chcemy, jako blogerzy, żeby każdy z odwiedzających nas czytelników widział nasz głupi błąd (często zrobiony przez nieuwagę czy zmęczenie). To jakby chodzić cały dzień z przyczepioną do pleców karteczką "jestem osłem", bo ludzie uważali za nieuprzejme zdjęcie nam jej.
