Życie to takie trochę kartoflisko.
Z czym nam się kojarzą ziemniaki? Mi z czymś do znudzenia
codziennym. Całe dzieciństwo i młodość – ciągle jedzenie ziemniaków. W zupie, gotowane, z mięsem, w zapiekankach,
placki, nawet w pierogach. Niby zdrowe, niby dobre jedzenie, bo zapycha i jest
tanie, od kiedy je sprowadzono do Polski cieszy się wielką popularnością i
niejedną biedną rodzinę od głodu uratowały. Niby nuda, ale nie bez powodu moja
babcia co roku zapewnia nimi piwniczkę "bo wojna może nadejść w zimie i co
będziemy jeść". Z kartofliskiem jest trochę robota, bo jednak sadzić trzeba
i wykopywać, i się człowiek naschyla, i obierać to potem...

