Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o sobie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o sobie. Pokaż wszystkie posty

17 kwietnia 2017

Rozpisuję się. Teoria pereł i kartofliska


Życie to takie trochę kartoflisko.

Z czym nam się kojarzą ziemniaki? Mi z czymś do znudzenia codziennym. Całe dzieciństwo i młodość – ciągle jedzenie ziemniaków. W  zupie, gotowane, z mięsem, w zapiekankach, placki, nawet w pierogach. Niby zdrowe, niby dobre jedzenie, bo zapycha i jest tanie, od kiedy je sprowadzono do Polski cieszy się wielką popularnością i niejedną biedną rodzinę od głodu uratowały. Niby nuda, ale nie bez powodu moja babcia co roku zapewnia nimi piwniczkę "bo wojna może nadejść w zimie i co będziemy jeść". Z kartofliskiem jest trochę robota, bo jednak sadzić trzeba i wykopywać, i się człowiek naschyla, i obierać to potem...

6 lutego 2017

Ten pokój to twoje dziecięce marzenia


Kilka dni temu usiadłam na łóżku w moim studenckim kąciku (jako że własnego pokoju nawet nie posiadam) i popatrzyłam sobie tak nagle znad zeszytu do nauki o literaturze na ten pokój, w którym mieszkam, na kolebiący się stół zasypany notatkami, laptopem, kablami i kredkami, na karton w roli śmietnika, na notatki i książki mojej współlokatorki, S., leżące w równym kręgu dookoła jej łóżka (czasami myślę, że ona specjalnie to tak układa, tworząc Magiczne Koło Wiedzy), na szafkę obklejoną zdjęciami moich przyjaciół, glanów, psów i Malczewskiego, na grafiki z planetami, astronautami, na plakaty zespołów i grafikę z Kremlem, na kalendarz ze Star Wars, na radio S., na książki, nasze gitary, puszki po soczkach, słuchawki, poduszki, mangi, brudne kubki i to wszystko, co udało nam się upchnąć w dość sporym pokoju, i pomyślałam sobie tak po prostu:

31 grudnia 2016

Jak ty to robisz, że minął kolejny rok?



Cześć potwory. Zaraz nam się roczek skończy! Podsumowanie robię już teraz, gdyż 1 i 2 stycznia będę bardzo padnięta i bardzo w pociągach… W zasadzie właśnie wróciłam z jednego wyjazdu i na imprezę Sylwestrową  jadę znowu, tym razem do Gdańska.
A jaki był ten rok? Szczerze mówiąc, nie ogarniam tego, to żyje własnym życiem...

9 października 2016

Parówki, biegacze, chandra i wariaci





Leżę sobie w łóżeczku w Poznaniu pod wielkim, zajmującym jedną i 1/3 ściany oknem (chrzanić gramatykę), w niedzielę o ósmej rano, i nie zamierzam wstawać, bo jestem głodna, a w domu nie ma nic do żarcia, więc wstawanie to tylko przyśpieszenie katastrofy, jaką jest pójście do sklepu.
Leżę sobie i marzę, jak jestem głodna mam bardziej schizowe myśli, więc to się nawet opłaca.
I nagle słyszę, jak jakiś debil drze ryja przez megafon, nie rozumiem, o co chodzi, ale moje senne majaki natychmiast odchodzą do wieczności.

28 czerwca 2016

Podsumowując szkołę, czyli chaos, bezradność i Bach.


No nieee, nie da się szkoły podsumować od tak. To było trzynaście lat życia! Koszmar senny, nieistniejąca zjawa, najlepsze lata życia, zmarnowane dzieciństwo, szansa na lepszą przyszłość? Możliwe że wszystko naraz, bo w ciągu 13 lat zmienić się mogło wszystko i zapewne wrednie skorzystało z okazji.

4 marca 2016

O polonezie




Chciałabym podzielić się z Wami pewną „złotą myślą” mojego wuefisty, który nas tego poloneza uczył. Tak na propos tekstu (klik) o tym, że tylko w Warszawie można spotkać ludzi, którzy zupełnie bezinteresownie udzielają ci ważnych rad i zmieniają twoje życie.

14 lutego 2016

Oswojona dorosłość





Nie pamiętam, czy na blogu sarkałam na dorosłość, ale na pewno robiłam to w realu. Taki smutny Hipis, który bardzo dobrze czuje się jako siedemnastoletnie dziecko. Ludzie często nie uświadamiają sobie, ile naprawdę mają lat. Np. mój o rok zaledwie młodszy brat ciągle myśli, że ma 15 lat, chociaż świat tak na oko daje mu 19. Ale gdy człowiek przyzwyczai się do 15...

31 stycznia 2016

Moje życie z chaosem.



O rany, też znacie ten stan, kiedy teoretycznie powinniście zajmować się nauką, nadganiać zaległości i pisać jakieś tam bzdurne teksty na niemiecki, ale wasze myśli znalazły nowy motek włóczki i przędą się jakby dorwała je setka prząśniczek po red bullu?
Moje myśli uwielbiaj tak robić, to jest po prostu ich środowisko naturalne! Jestem złożona w 80% z szaleństw i chaosu!

27 stycznia 2016

Tożsamość Hipisa





W ostatnich dniach zagłębiłam się w świat blogów lifestylowych  tak zwanych. Zalały więc mnie artystyczne fotki kawy, sposoby na organizację czasu, sposoby na rozważne kupowanie ubrań, przepisy na zdrowe owsianki z dziwnych owoców, których nie sprowadzają nawet do biedry, jeszcze więcej organizacji czasu, produktywność, kalendarze, plannery, dobre nawyki, modne nurty z anglojęzycznymi nazwami i ogólnie mnóstwo mądrości, sukienek i pastelowych barw, bo autorki wszystkie co do jednej są płci żeńskiej. 

1 stycznia 2016

Roczek 2015, odkrycia z przeszłości i takie tam.





Witam!

Jest... ranek? Chyba ranek nowego roku. Przymrozek. Słucham trójkowego topu wszech czasów. Bardzo dobry pomysł jak na nowy rok. Zawsze jakiś nowy kawałek wpadnie.

6 sierpnia 2015

Hipis contra sweterek.






Jaka piękna pogoda! Jak można narzekać na upały. Upały dają niepowtarzalną okazję do leżenia cały dzień z książeczką na balkonie i tłumaczenia wszystkim, że nie mogę NIC A NIC zrobić, bo jest ZA ciepło.

28 lipca 2015

Biurkowe duperelki

Magdalena Kępka, "Biurko"


Cześć!

Postanowiłam dodać wpis trochę lżejszy (czytam „Lalkę”, chlip. Ta książka niszczy moją psychikę), bowiem poświęcony różnym dziwnym, potrzebnym i niekoniecznie potrzebnym rzeczom, które stawiam na biurku. Niby głupi temat, ale przy tym meblu spędzam w roku szkolnym od 5 do 7 godzin! Czasami to więcej, niż w łóżku (taki smutek...).