19 marca 2017

Share Week 2017


Uwielbiam czytać blogi. Serio, jedni ludzie przeglądają w wolnym czasie fejsa, a ja blogi. Absolutne uzależnienie. I niczego nie żałuję. Zupełnie nie przemawia do mnie dzielenie się w internecie obrazkami albo króciutkimi tekścikami. Potrzebuję długiej formy!

8 marca 2017

Studia polonistyczne na UAM - opinie i wrażenia



Dzisiaj będzie strasznie konkretnie, przynajmniej jak na mnie.
Mamy tu jakiś maturzystów? Albo przyszłych maturzystów, którzy są na tyle rozsądni, żeby już myśleć o studiach? Jeżeli mamy, to jest to tekst dla Was, bo zapewne już zapisujecie sobie w kalendarzu kolejne Targi Edukacyjne i Dni Otwarte różnych uniwerków i wydziałów, na które chcecie iść. I zapewne macie niezły mętlik w głowie.

22 lutego 2017

Krótko o dorosłości i nieomylności


Kojarzycie ten moment, kiedy wlewacie roztwór budyniowy do gotującego się mleka i zdajecie sobie nagle sprawę, że zapomnieliście ten roztwór posłodzić? Albo kiedy wrzucacie na patelnię pieczarki i jajko naraz, dzięki czemu po kilku minutach macie spalone na wiór jajko i surowe pieczarki? Albo kiedy przyszły szef pyta o numer urzędu skarbowego,

6 lutego 2017

Ten pokój to twoje dziecięce marzenia


Kilka dni temu usiadłam na łóżku w moim studenckim kąciku (jako że własnego pokoju nawet nie posiadam) i popatrzyłam sobie tak nagle znad zeszytu do nauki o literaturze na ten pokój, w którym mieszkam, na kolebiący się stół zasypany notatkami, laptopem, kablami i kredkami, na karton w roli śmietnika, na notatki i książki mojej współlokatorki, S., leżące w równym kręgu dookoła jej łóżka (czasami myślę, że ona specjalnie to tak układa, tworząc Magiczne Koło Wiedzy), na szafkę obklejoną zdjęciami moich przyjaciół, glanów, psów i Malczewskiego, na grafiki z planetami, astronautami, na plakaty zespołów i grafikę z Kremlem, na kalendarz ze Star Wars, na radio S., na książki, nasze gitary, puszki po soczkach, słuchawki, poduszki, mangi, brudne kubki i to wszystko, co udało nam się upchnąć w dość sporym pokoju, i pomyślałam sobie tak po prostu:

10 stycznia 2017

Czemu leczo odjeżdża, ręce złamawszy na pancerz? #2



Poważne leczo z nutką goryczy.
Cierpienie. Temat na czasie i ponadczasowy. Nie mam pojęcia, co mogłabym o nim powiedzieć. W końcu od tego mam moich poetów.
Skupiam się na psychicznym aspekcie cierpienia. Moje doświadczenie w cierpieniu fizycznym zamyka się na bolących zębach, przez co zwyczajnie nie jestem pewna, czy rozumiem ideę i wszystkie uczucia z nią związane.
Zapraszam na kolejny odcinek Lecza, czyli dziwnego cyklu o poezji, którego natchnieniem było pewne leczo i zbyt dużo wolnego czasu w pracy.